Sosnowiec żąda dostępu do morza. Wakacyjne gadżety miasta opanowały plaże
Zakończyła się letnia akcja promocyjna Towarzystwa Przyjaciół Sosnowca pod hasłem „Sosnowiec żąda dostępu do morza”. Projekt okazał się sporym sukcesem: gadżety wyszły poza granice regionu i trafiły do osób wypoczywających nad Bałtykiem i dalej.

Zakończyła się wakacyjna akcja promocyjna pod hasłem „Sosnowiec żąda dostępu do morza”, zorganizowana przez Towarzystwo Przyjaciół Sosnowca. Inicjatorem był Rafał Siciński, członek TPS. Pomysł, który miał żartobliwy i lekki charakter, okazał się dużym sukcesem. Gadżety z Sosnowca pojawiły się na plażach w całej Polsce, ale też w Europie, promując miasto w nietypowy i kreatywny sposób.
Organizatorzy przygotowali 50 zestawów wakacyjnych gadżetów. I ich skład których wchodziły torby plażowe z funkcją ręcznika, kubki żeglarskie ze stali nierdzewnej oraz koszulki z hasłem „Sosnowiec żąda dostępu do morza”. Zestawy rozdano mieszkańcom i turystom, którzy wyjeżdżali nad morze. Warunkiem udziału było zrobienie prawdziwego zdjęcia z gadżetem na plaży i przesłanie go do organizatorów. Zgłoszenia przyjmowano poprzez profil Towarzystwa Przyjaciół Sosnowca w mediach społecznościowych oraz telefonicznie.
Akcja szybko zdobyła rozgłos. Hasło „Sosnowiec żąda dostępu do morza” pojawiło się na zdjęciach znad Bałtyku, ale również z innych europejskich kurortów. Dzięki temu promocja miasta Sosnowiec nabrała międzynarodowego wymiaru.
Organizatorzy podkreślali, że celem przedsięwzięcia było nie tylko budowanie lokalnej tożsamości, lecz także promocja regionu w nowoczesny i zabawny sposób.
Podchodzę do tej akcji z uśmiechem. To taki żartobliwy pomysł na pokazanie, że mamy dystans do siebie. Nawet jak byłem w Alghero na Sardynii, to paru Polaków mnie zaczepiło, pytając, o co chodzi z tą koszulką i kubkiem. Wyjaśniłem im, że to akcja Sosnowca i od razu powiedzieli, że świetna sprawa. To trochę jak z tymi paszportami Sosnowca. Im więcej takich inicjatyw, tym bardziej te stare dowcipy tracą sens. Pokazujemy, że potrafimy się z tego śmiać i że Sosnowiec to normalne, fajne miasto, które nie ma się czego wstydzić – mówi Jakub Ćmachowski, mieszkaniec i radny Sosnowca.

Akcja Towarzystwa Przyjaciół Sosnowca zakończyła się sukcesem. Wszystkie zestawy zostały rozdane, a zdjęcia z hasłem „Sosnowiec żąda dostępu do morza”, spłynęły zarówno z Polski, jak i z Europy.


Dodaj swoje informacje biograficzne. Edytuj swój profil teraz.