Wczytywanie teraz

TERAZ:

Rak prostaty najczęstszym nowotworem u mężczyzn. Wcześnie wykryty daje bardzo duże szanse na skuteczne leczenie

Rak prostaty pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań onkologicznych dotyczących mężczyzn. W Polsce liczba rozpoznań wyraźnie rośnie, a choroba przez długi czas może nie dawać żadnych objawów. 15 września, w Europejskim Dniu Prostaty, specjaliści przypominają, że kluczowe znaczenie ma wczesna diagnostyka.

Dane pokazują skalę problemu. Według najnowszych pełnych danych Krajowego Rejestru Nowotworów w 2023 roku w Polsce rozpoznano 23 710 przypadków raka gruczołu krokowego. Stanowiły one 24,5% wszystkich nowotworów złośliwych zdiagnozowanych u mężczyzn. Tym samym rak prostaty był najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym w tej grupie.

Rak może rozwijać się bez objawów

Jeszcze wyraźniej skalę zmian pokazuje perspektywa ostatniej dekady. Opublikowana w 2026 roku analiza epidemiologiczna wskazuje, że liczba zarejestrowanych zachorowań wzrosła. Z 12 870 w 2013 roku do 23 710 w 2023 roku. W tym czasie standaryzowany współczynnik zachorowalności zwiększył się ze 102,8 do 149,3 na 100 tys. mężczyzn. Autorzy zwracają jednocześnie uwagę na rozwój diagnostyki – w analizowanym okresie wykorzystanie rezonansu magnetycznego wzrosło około czterokrotnie.

Nowszy obraz sytuacji dają również opublikowane przez European Cancer Information System estymacje dla 2024 roku. Według nich standaryzowany współczynnik zachorowalności na raka prostaty w Polsce wynosił 135,2 na 100 tys. mężczyzn. Są to jednak dane modelowane, służące m.in. do wypełnienia luki czasowej przed publikacją pełnych danych krajowych. Dlatego nie należy ich bezpośrednio porównywać z liczbami rejestrowanymi przez KRN.

Jedną z największych pułapek raka prostaty jest jego często bezobjawowy rozwój. Narodowy Portal Onkologiczny wskazuje, że dzięki upowszechnieniu oznaczania PSA nawet około 75% przypadków raka gruczołu krokowego jest obecnie rozpoznawanych na etapie bezobjawowym. To właśnie dlatego brak dolegliwości nie powinien być utożsamiany z brakiem choroby.

Rak prostaty może przez długi czas nie dawać wyraźnych objawów. Dlatego tak istotne jest, aby mężczyźni nie czekali z zainteresowaniem swoim zdrowiem do momentu pojawienia się dolegliwości. Wczesne rozpoznanie daje nam znacznie większe możliwości wyboru skutecznego leczenia – podkreśla dr Janusz Sznajder, lekarz kierujący Oddziałem Chirurgii Onkologicznej w Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej.

W diagnostyce wykorzystuje się m.in. oznaczenie stężenia PSA we krwi oraz badanie gruczołu krokowego. Podwyższony poziom PSA nie oznacza jednak automatycznie raka i wymaga interpretacji przez lekarza. W zależności od wyniku, wieku, wywiadu rodzinnego i innych czynników specjalista może zdecydować o dalszej diagnostyce.

Narodowy Portal Onkologiczny wskazuje, że u mężczyzn bez objawów i bez zwiększonego ryzyka pierwsze oznaczenie PSA należy rozważyć po 50. roku życia. W przypadku mężczyzn, których krewny pierwszego stopnia chorował na raka prostaty, zalecenia wskazują na rozpoczęcie kontroli wcześniej. Po 45. roku życia. Jeszcze wcześniejsza ocena, od 40. roku życia, dotyczy m.in. nosicieli mutacji BRCA2. O rozpoczęciu badań i ich częstotliwości powinien decydować lekarz po indywidualnej ocenie ryzyka.

Wczesne rozpoznanie radykalnie zmienia rokowanie

Za liczbami dotyczącymi zachorowań kryje się również bardzo ważna informacja: rak prostaty wykryty odpowiednio wcześnie należy do nowotworów o bardzo dobrym rokowaniu.

W przypadku choroby ograniczonej do gruczołu krokowego możliwe jest zastosowanie leczenia radykalnego, czyli prowadzonego z zamiarem wyleczenia. W zależności od sytuacji klinicznej może to być leczenie chirurgiczne lub radioterapia, u części chorych uzupełniana hormonoterapią. Nie każdy rozpoznany rak prostaty wymaga przy tym natychmiastowej operacji. U odpowiednio dobranych pacjentów jedną ze strategii może być ścisła aktywna obserwacja.

Skalę różnicy związanej ze stopniem zaawansowania dobrze pokazują współczesne dane amerykańskiego programu SEER. Pięcioletnie przeżycie względne w przypadku raka prostaty ograniczonego miejscowo wynosi około 100%. Podczas gdy w chorobie z przerzutami odległymi spada do około 38%. Dane te dotyczą populacji amerykańskiej i nie można ich bezpośrednio przenosić na pojedynczego polskiego pacjenta, ale bardzo wyraźnie pokazują znaczenie momentu rozpoznania.

Polskie dane także pokazują poprawę wyników leczenia. Najnowsza analiza epidemiologiczna wskazuje na 73-78% pięcioletnich przeżyć obserwowanych wśród leczonych pacjentów, choć wynik zależy m.in. od zaawansowania choroby, wieku i zastosowanego postępowania.

ZCO: nie czekać na pierwsze sygnały

Zagłębiowskie Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej od lat rozwija kompleksowe leczenie pacjentów onkologicznych. Historia onkologii w placówce rozpoczęła się od utworzenia Poradni Onkologicznej w 2004 roku, a kolejnym etapem było uruchomienie Oddziału Onkologii Klinicznej. Szpital rozwijał również działalność zabiegową w zakresie chirurgii onkologicznej.

Europejski Dzień Prostaty ma więc bardzo praktyczny wymiar. Nie chodzi o wzbudzanie niepokoju, ale o zmianę podejścia do zdrowia mężczyzn. Nie warto czekać na ból, problemy z oddawaniem moczu czy inne niepokojące symptomy, aby po raz pierwszy porozmawiać z lekarzem o prostacie.

W przypadku tego nowotworu czas może oznaczać różnicę między chorobą wykrytą na etapie pozwalającym na leczenie radykalne a nowotworem rozpoznanym dopiero po jego rozsiewie. Profilaktyka zaczyna się więc nie od objawów, ale od świadomości własnego ryzyka i rozmowy z lekarzem.

Share this content: