Wczytywanie teraz

TERAZ:

Śmierć posła Łukasza Litewki. Prokuratura odpowiada na pytania naszej redakcji: „Śledztwo potrwa jeszcze kilka miesięcy”

W tle kryzys wokół fundacji i odwołane Zwierzogranie.

Wciąż trwa jedno z najbardziej komentowanych śledztw ostatnich miesięcy w regionie. Chodzi o tragiczny wypadek na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Sprawa od początku wywołuje ogromne emocje społeczne, liczne komentarze w mediach społecznościowych oraz falę spekulacji dotyczących przebiegu zdarzenia i odpowiedzialności karnej.

Jako Zagłębiowski Portal Informacyjny skierowaliśmy do rzecznika Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu obszerny zestaw szczegółowych pytań dotyczących zarówno samego przebiegu wypadku, jak i prowadzonych czynności procesowych. Odpowiedzi otrzymaliśmy we wtorek, 26 maja.

Z przekazanych naszej redakcji informacji wynika, że śledczy mają już ustalone podstawowe okoliczności zdarzenia, jednak wiele najważniejszych kwestii nadal pozostaje przedmiotem analiz biegłych, rekonstruktorów oraz ekspertów informatycznych. Prokuratura wielokrotnie podkreśla również, że dobro śledztwa ogranicza możliwość ujawniania części szczegółów.

704991126_122207036726545571_8660186314349888937_n-762x1024 Śmierć posła Łukasza Litewki. Prokuratura odpowiada na pytania naszej redakcji: „Śledztwo potrwa jeszcze kilka miesięcy”
Źródło: FB/Łukasz Litewka

Jak według śledczych doszło do tragedii?

Najważniejszy element odpowiedzi prokuratury dotyczy samego przebiegu zdarzenia. Jak wynika z aktualnych ustaleń śledztwa, obaj uczestnicy poruszali się ul. Kazimierzowską w przeciwnych kierunkach. Rowerzysta jechał od strony Sosnowca, natomiast kierowca samochodu od strony Dąbrowy Górniczej. W pewnym momencie samochód prowadzony przez podejrzanego miał zmienić pas ruchu i doprowadzić do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym rowerzystą. To właśnie ten element jest obecnie jednym z kluczowych ustaleń śledztwa.

Prokuratura zaznacza jednocześnie, że na miejscu zdarzenia nie ujawniono śladów hamowania pojazdu kierowanego przez podejrzanego. Dodatkowo, jak podkreśla rzecznik prokuratury, dotychczas nie stwierdzono okoliczności wskazujących na awarię techniczną samochodu, która mogłaby tłumaczyć zmianę toru jazdy. Jednocześnie śledczy nie chcą na obecnym etapie szczegółowo rekonstruować całej sekwencji wydarzeń minuta po minucie. Jak zaznaczają, byłoby to sprzeczne z dobrem prowadzonego postępowania.

Miejsce zdarzenia zostało dokładnie zabezpieczone

Prokuratura poinformowała naszą redakcję, że miejsce wypadku zostało szczegółowo zabezpieczone już w dniu tragedii. Wykonano oględziny, zabezpieczono ślady oraz rozpoczęto proces odtwarzania przebiegu zdarzenia. Śledczy prowadzą obecnie dalsze czynności opiniodawcze dotyczące:

  • dokładnego miejsca kontaktu pojazdu z rowerzystą,
  • toru jazdy obu uczestników,
  • możliwych manewrów obronnych,
  • czasu reakcji kierowcy,
  • warunków drogowych i widoczności.

To właśnie opinie biegłych mają w przyszłości odpowiedzieć na pytanie, czy wypadku można było uniknąć przy zachowaniu należytej ostrożności.

Prokuratura: zachowanie kierowcy naruszało zasady bezpieczeństwa

W odpowiedziach przesłanych naszej redakcji prokuratura wskazuje wprost, że obecny materiał dowodowy pozwala uznać, iż zachowanie kierowcy stanowiło naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Według śledczych miało ono przyczynić się do skutku w postaci śmierci rowerzysty. To właśnie dlatego podejrzany usłyszał zarzut z art. 177 § 2 kodeksu karnego, dotyczący spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. Jednocześnie prokuratura zaznacza, że śledztwo ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że analiza kolejnych dowodów może wpłynąć zarówno na ocenę przebiegu zdarzenia, jak i ewentualną zmianę kwalifikacji prawnej czynu.

Nadal badana jest prędkość samochodu

Jednym z najbardziej wyczekiwanych elementów śledztwa pozostaje ustalenie prędkości pojazdu. Prokuratura przyznaje, że kwestia ta nadal jest przedmiotem badań. Śledczy nie ujawniają obecnie żadnych konkretnych danych dotyczących szybkości jazdy samochodu w chwili zdarzenia ani bezpośrednio przed nim. To oznacza, że biegli nadal analizują zabezpieczone dane, ślady z miejsca zdarzenia, materiał wideo, możliwe odczyty elektroniczne, jak i parametry techniczne pojazdu sprawcy. Ocena tego elementu może mieć ogromne znaczenie dla końcowych ustaleń śledztwa.

Badane są warunki widoczności i czas reakcji kierowcy

Wśród pytań skierowanych przez naszą redakcję znalazły się również kwestie dotyczące widoczności na miejscu zdarzenia. Prokuratura potwierdza, że analizowane są warunki oświetleniowe, stan nawierzchni, możliwe przeszkody ograniczające widoczność, natężenie ruchu i warunki pogodowe. Śledczy sprawdzają także, kiedy kierowca mógł dostrzec zagrożenie i czy podjął adekwatną reakcję. Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak jeszcze końcowych wniosków dotyczących czasu reakcji kierowcy ani możliwości uniknięcia zderzenia.

Czy kierowca był rozproszony?

Jednym z najbardziej komentowanych tematów w przestrzeni publicznej pozostaje kwestia zachowania kierowcy bezpośrednio przed wypadkiem. Nasza redakcja pytała prokuraturę m.in. o możliwe korzystanie z telefonu, rozproszenie uwagi z innych przyczyn, zmęczenie czy czynniki ograniczające percepcję. Te kwestie te nadal są weryfikowane. Jednocześnie prokuratura odmówiła udzielania informacji dotyczących szczegółów stanu zdrowia podejrzanego, wskazując na wrażliwy charakter danych.

Co zrobił kierowca po wypadku?

Prokuratura odniosła się również do zachowania podejrzanego bezpośrednio po zdarzeniu. Jak nam przekazano, kierowca opuścił pojazd o własnych siłach. Miał również umożliwić jednej z osób obecnych na miejscu skorzystanie ze swojego telefonu celem wyzwania służb. Śledczy nie przedstawiają obecnie szerszej oceny zachowania podejrzanego po wypadku.

Prokuratura: nie stwierdzono nieprawidłowego zachowania rowerzysty

Bardzo istotnym elementem stanowiska prokuratury są ustalenia dotyczące samego rowerzysty. Jak przekazał rzecznik prokuratury, dotychczas nie ujawniono okoliczności wskazujących na nieprawidłowe poruszanie się pokrzywdzonego po drodze w chwili wypadku. Jednocześnie prokuratura podkreśla, że postępowanie prowadzone jest kompleksowo, a wszystkie możliwe scenariusze nadal podlegają analizie.

Monitoring i dane cyfrowe mają kluczowe znaczenie

Jednym z najważniejszych dowodów zabezpieczonych w sprawie jest monitoring obejmujący trasę przejazdu obu uczestników zdarzenia. Jak przekazała prokuratura materiał ten został zabezpieczony. Obejmuje on szlak poruszania się uczestników i przedstawia istotne procesowo okoliczności. Ponadto śledczy prowadzą ekspertyzy informatyczne, analizy danych elektronicznych oraz czynności związane z rekonstrukcją przebiegu zdarzenia. Na obecnym etapie prokuratura nie wskazuje o rozbieżnościach pomiędzy poszczególnymi dowodami.

Dlaczego podejrzany opuścił areszt?

Ogromne emocje społeczne wywołała decyzja sądu dotycząca uchylenia aresztu wobec podejrzanego. W odpowiedzi na pytania naszej redakcji prokuratura szczegółowo wyjaśniła swoje stanowisko. Śledczy wskazali, że wnioskując o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, brali pod uwagę ryzyko matactwa procesowego, możliwość ucieczki lub ukrywania się i grożącą surową karę. Jak poinformowano, Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej częściowo podzielił stanowisko prokuratury. Z kolei Sąd Okręgowy w Sosnowcu uznał ostatecznie, że mimo dużego prawdopodobieństwa popełnienia zarzucanego czynu, dalsze stosowanie środków zapobiegawczych nie jest konieczne. Decyzja sądu odwoławczego jest prawomocna.

Śledztwo może jeszcze zmienić swój kierunek

Śledczy nie wykluczają pojawienia się nowych wątków procesowych. Prokuratura przyznaje, że wciąż analizowane są wszystkie istotne okoliczności, a dalsze inicjatywy dowodowe są możliwe. Nie wyklucza się również ewentualnej zmiany kwalifikacji prawnej zdarzenia. Jak jednak podkreśla rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, każda taka decyzja musi zostać poparta konkretnymi dowodami. To oznacza, że ostateczny obraz sprawy nadal może ulec zmianie.

Kiedy koniec śledztwa?

Jak wynika z odpowiedzi przesłanych naszej redakcji, śledztwo nie zakończy się szybko. Prokuratura przyznaje, że przed śledczymi wciąż pozostaje wiele istotnych czynności procesowych, które mają kluczowe znaczenie dla końcowej oceny całej sprawy. Obecnie prowadzone są przede wszystkim dalsze opinie biegłych, ekspertyzy informatyczne oraz analizy materiału pobranego od uczestników zdarzenia. Nadal trwa również proces rekonstrukcji przebiegu wypadku, który ma pomóc w możliwie najdokładniejszym odtworzeniu wszystkich okoliczności tragedii. Jak podkreśla prokuratura, zakończenie procesu gromadzenia materiału dowodowego może nastąpić najwcześniej za kilka miesięcy. Dopiero po wykonaniu wszystkich czynności i uzyskaniu kompletu opinii prokurator będzie mógł podjąć końcową decyzję dotyczącą dalszego toku postępowania. To właśnie wtedy zapadną rozstrzygnięcia dotyczące ewentualnego skierowania aktu oskarżenia do sądu, możliwych zmian w zakresie zarzutów oraz ostatecznej oceny odpowiedzialności karnej uczestników zdarzenia.

W tle kryzys wokół Fundacji Team Litewka i odwołane Zwierzogranie

Sprawa tragicznego wypadku od wielu tygodni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów w regionie. Równolegle coraz większe emocje wywołuje również sytuacja wokół Fundacji Team Litewka, związanej z działalnością posła Łukasza Litewki. Szerokim echem odbił się opublikowany przez rodzinę parlamentarzysty list odnoszący się do napięć wokół funkcjonowania fundacji, sytuacji wewnątrz Rady Fundacji oraz pojawiających się problemów organizacyjnych. W konsekwencji organizatorzy poinformowali także o odwołaniu wydarzenia Zwierzogranie, które miało odbyć się 14 czerwca. W oficjalnym komunikacie wskazano m.in. na trudną sytuację rodziny oraz przeciągające się kwestie formalne. Choć oba wątki formalnie pozostają odrębnymi sprawami, w przestrzeni publicznej coraz częściej są ze sobą zestawiane. Media społecznościowe pełne są komentarzy, interpretacji oraz emocjonalnych ocen dotyczących zarówno samego śledztwa, jak i sytuacji wokół Fundacji Team Litewka.

zw3-1024x577 Śmierć posła Łukasza Litewki. Prokuratura odpowiada na pytania naszej redakcji: „Śledztwo potrwa jeszcze kilka miesięcy”
Zdj. Fatima Orlińska – Zwierzogranie 2025 r.

Share this content: